Jeśli myślicie, że sztuka klasyczna to tylko domena muzeów, to znaczy, że jeszcze nie widzieliście, co potrafi 3aL.
Wraz z wychowawczynią Ewa Z-ka postanowiliśmy ożywić „Hołd pruski” Jana Matejki i udowodnić, że wielka historia i nowoczesne kompetencje mają ze sobą mnóstwo wspólnego!
Ktoś musiał zagrać dumę króla, ktoś zadumę Stańczyka, a ktoś inny powagę doradców.
Odkryliśmy w sobie pokłady dojrzałości, które idealnie oddają to, czego uczymy się w naszym liceum, czyli odwagi do łamania schematów, eksperymentowania i odpowiedzialności za zespół.
Odtworzenie tak skomplikowanej sceny pokazało, że sukces całości zależy od zaangażowania każdego z osobna. Dokładnie tak samo jak w życiu i przyszłej pracy karierze zawodowej.
Jak Wam się podoba nasz powrót do 1525 roku?